WIZJONER

   Ogier rozpłodnik, w którym czasem, w wiadomych okolicznościach gotuje się krew.

Bacika i sznurka boi się jednak jak ognia co czyni go łatwym do poskromienia. Jest łagodny i towarzyski, zajęty jednak głównie obserwacją stada. Pod siodłem dziarski, wymaga doświadczonego jeźdźca.

 

 

 

 

 


 

WIGA

   

   Niekwestionowana przywódczyni stada. Spokojna, opanowana ale jednocześnie stanowcza. Skupia się raczej na stałym nadzorze nad stadem niż na pieszczotach, uznaje jednak pokornie zwierzchnictwo człowieka i z chwilą uchwycenia kantara staje się potulna i karna. Wymaga od jeźdźca pewnych umiejętności i silnego charakteru. 

 

 

 


 

PATELNIA

   Najbardziej "huculska" klacz w stadzie zarówno pod względem pokroju jak i charakteru. Jej spokój, opanowanie, cierpliwość, pokora i dystans do rzeczywistości są wręcz zaskakujące. Skutkuje to niską pozycją w stadzie. Do paszy, wody, wejścia czy wyjścia zawsze dochodzi ostatnia. Nigdy nie próbuje walczyć o swoje i jest w pełni pogodzona ze światem. Jest jednocześnie nienapasionym żarłokiem, który opycha się nawet wtedy, gdy reszta najedzonego stada leży kopytami do góry. Jej stoicki spokój czyni ją doskonałym wierzchowcem dla dzieci i osób, które po raz pierwszy chcą wsiąść na konia. Z powodzeniem może również pracować w hipoterapii. Podczas jazdy robi wrażenie jakby miała za chwilę zasnąć. Jeźdźcom zaawansowanym raczej nie dostarczy wielu emocji.


 

WARSOWIA
   

    Temperamentem najbardziej wśród naszych koni zbliżona do ras gorącokrwistych. Jest vice królową, która zgłasza nieraz pretensje do tronu. Ucinane są one jednak stanowczą serią kopnięć studzących na pewien czas jej zapał. Jak każda klacz koncentruje się na swym najmłodszym potomku, chroniąc go i dbając aby miał dobry dostęp do paszy i wody. Pod siodłem jest żwawa i bardzo czuła na wędzidło. Jej zalety doceni każdy jeździec, który przebrnie przez pierwsze etapy szkolenia. 

 


 

WODNIK

 Wałach, ukochany nasz konik, niezwykle towarzyski pieszczoch. Charakterem zbliżony do łaszącego się psa, który nigdy na nikogo nie szczekał. Na pastwisku, po zaspokojeniu głodu bawi się i bryka z resztą młodzieży, puki nie wypatrzy gotowej do głaskania i drapania go ofiary. Jest niezwykle pojętny, łagodny i chętny do współpracy. Jest doskonałym koniem zarówno dla dzieci i osób początkujących jak i jeźdźców zaawansowanych. Obecnie przyuczany jest do jazdy w zaprzęgu.

 

 

 


 

WAJRAK
  

   Wałach, rówieśnik i nieodłączny przyjaciel Wodnika. Koń drobny, odważny i ciekawski. Do osób nowo przybyłych podchodzi zazwyczaj jako pierwszy. Jest wesoły łagodny i towarzyski, ale pieszczoty nudzą mu się szybciej. Upór i mniejsza chęć do współpracy czynią go wierzchowcem odpowiednim dla jeźdźców zaawansowanych. Obecnie przyuczany jest do jazdy w zaprzęgu.

 

 

 

 


 

PAGON

   Wałach, młodszy od dwu poprzednich, odchowany już u nas. Towarzyski, łagodny i ciekawski koń, pieszczoch mający słabość do butów i sznurowadeł. Jedyną jego wadą jest niepohamowane umiłowanie wolności. Skutkuje to tym, że zazwyczaj znajduje się po drugiej stronie ogrodzenia niż reszta stada. Doskonały pod siodło. Obecnie przyuczany jest do jazdy w zaprzęgu.       

 

 

 

 


 

PIRAT
     Wałach urodzony i wychowany u nas. Syn Wizjonera i Patelni. Spokojny, łagodny i towarzyski, zawsze skory do zabawy.  

 

 

 

 

 

 

 

 


 

GEJSZA

     Klacz, która dołączyła do naszego stada z zewnątrz. Zajmuje w nim najniższą pozycję w hierarchii. W odróżnieniu od swojego potomstwa urodzonego u nas nigdy nie została całkiem zaakceptowana przez resztę stada. Nie szuka kontaktu z ludźmi, pozostaje czujna, nieufna i płochliwa. Po chwyceniu za kantar staje się potulna i karna. 

 

 

 

 


 

GAJA

  Młoda klacz o wyjątkowo pięknym pokroju. Niestety płochliwa i nieufna. Pracujemy nad nią.

 

 

 

 

 

 

 

 


 

GROT

     Najdrobniejszy konik w stadzie. Wyjątkowo spokojny i uległy.  W odróżnieniu od matki nie jest płochliwy, a zrównoważony, ufny i szuka kontaktu z ludźmi.

 

 

 

 

 

 

 


 

KRUSZYNA (WPADKA)
    

 Nie ma co ukrywać, że jest dziełem przypadku. Co dziwne zachowała wyjątkowo huculski pokrój. Urodziła się z przykurczem w obu przednich nogach. Doprowadzenie jej do pełni zdrowia wymagało od nas sporo zaangażowania. Zaowocowało to tym, że dziś trudno jest się od niej opędzić i stanowi coś na kształt wciąż powiększającej objętość maskotki.